To jedno z częstszych pytań osób rozpoczynających terapię. Odpowiedź brzmi: to zależy.
Czas trwania psychoterapii jest uzależniony od wielu czynników, m.in. rodzaju i nasilenia trudności, ich czasu trwania, indywidualnej sytuacji życiowej, wyznaczonych celów oraz tempa pracy i gotowości pacjenta do wprowadzania zmian.
W terapii poznawczo-behawioralnej (CBT) często korzystamy z określonych protokołów terapeutycznych. Przykładowo, niektóre programy pracy z depresją zakładają około 8–16 spotkań. Nie oznacza to jednak, że każda osoba zakończy terapię w tym samym czasie.
Dlaczego? Bo życie nie zawsze przebiega zgodnie z wcześniej ustalonym planem.
W trakcie terapii mogą pojawić się nieoczekiwane wydarzenia, kryzysy, trudności w relacjach czy emocje, które wymagają aktualnego zaopiekowania. Dlatego terapeuta, realizując wspólnie ustalone cele, powinien zachować elastyczność i uwzględniać to, co w danym momencie jest ważne dla pacjenta.
Psychoterapia nie jest sztywnym programem szkoleniowym, który trzeba zrealizować punkt po punkcie. Ma swoją strukturę, kierunek i założenia, ale jednocześnie jest procesem, w którym ważne jest podążanie za potrzebami człowieka.
Czasami kilka lub kilkanaście spotkań wystarczy, aby poradzić sobie z określoną trudnością. Innym razem potrzebna jest dłuższa praca, pozwalająca dotrzeć do głębiej zakorzenionych schematów i utrwalić zmianę.
Dlatego zamiast pytać wyłącznie: „Ile potrwa moja terapia?”, warto zapytać również: „Czego potrzebuję, aby zmiana, nad którą pracuję, była dla mnie trwała?”
Bo w psychoterapii liczy się nie tylko liczba odbytych spotkań, ale przede wszystkim jakość procesu i zmiana, która dokonuje się w życiu człowieka.